Oto poradnik i opis gry Quantum of Solace. Opis gry zawiera szczegółowe objaśnienie i opis przejścia wszystkich misji gry.
W drugiej części FAQ do Quantum of Solace zajmiemy się podstawami walki wręcz i z użyciem broni palnej.
Oto inne części poradnika do gry o Jamesie Bondzie:
Quantum of Solace – część 1 – podstawy.
Quantum of Solace – część 2 – walka.
Quantum of Solace – część 3 – zaawansowane.
Poradnik do Quantum of Solace – część 2 – Walka
- Pojedynki w zwarciu | Walka wręcz jest bardzo użyteczna – takedowny są proste w wykonaniu, przeciwnik praktycznie natychmiastowo jest wyłączony z walki, a dodatkowo przyjmujemy na siebie znacznie mniej obrażeń, więc warto to robić choćby po to, aby choć trochę podreperować swój stan zdrowia.
Zwykle warto podbiec do strzelającego w nas wroga, szczególnie już gdy jest sam. Szybkie wykańczanie przeciwników wręcz jest też nieocenione podczas skradania się, ponieważ nie dajemy wrogowi najmniejszej szansy na wszczęcie alarmu – podczas używania wytłumionego pistoletu przeciwnik może nie paść po pierwszym strzale i zdążyć zaalarmować innych, czy to używając krótkofalówki, czy po prostu strzelając, bo to też sygnał wzywający. - Zadajemy ciosy | Gdy dotkniemy przeciwnika, albo podejdziemy do niego i naciśniemy Q, Na ekranie pojawia się okrąg, na który musimy najechać drugim, a następnie kliknąć. Ich ułożenie jest zawsze losowe. Przy eliminowaniu zwykłych przeciwników pojawia się tylko jeden okrąg, podczas walki z bossami sekwencje są znacznie dłuższe.
- Skutecznie strzelanie | Kluczem do strzelanin są tu wszędobylskie specjalne obiekty, które mogą nam służyć jako pomoc w walce. Łatwopalne zbiorniki i gazowe butle wyślą w powietrze niejednego przeciwnika. Nie wszystkie wybuchają raniąc wrogów, na przykład skrzynki elektryczne wysyłają falę prądu, która ogłusza.
Przy wybieraniu własnej pozycji strzeleckiej trzeba uważać, aby nie znaleźć się w pobliżu takiego obiektu – wrogowie nie używają ich ochoczo, ale wystarczy, że trafi w nie zabłąkana kula i już po nas. Najlepiej niszczyć wszystkie na naszej drodze i to z większej odległości, bo czasem łączą się one w serie wybuchów, których tor ciężko przewidzieć.


KOMENTARZE